Pozew o trawkę: Burmistrz wziął łapówkę i zarządził naloty na dyspensaria

Podczas gdy wiele osób spodziewałoby się, że Kalifornia będzie liderem w kwestii legalizacji marihuany, stan jest chaosem nakładających się na siebie i czasami sprzecznych przepisów, które mogą się różnić w zależności od hrabstwa, a nawet miasta. Kiedy Gubernator Gavin Newsom ogłosił swoją kampanię na stanowisko gubernatora w lutym, nazwał Złoty Stan „najgorszym ze wszystkich światów”, jeśli chodzi o regulację przemysłu trawki.

Naturalne jest więc, że burmistrz Kalifornii, który bierze łapówki, aby chronić niektóre punkty sprzedaży medycznej marihuany, jednocześnie nakazując policji naloty na inne. Naturalne jest również to, że policjanci przeprowadzający naloty, w trakcie ich trwania, zażywają kilka drażetek. Zaraz, co?

Santa Ana Winds

Wszystkie te zarzuty są częścią pozwu złożonego przez Sky High Holistic, kolektyw marihuany non-profit znajdujący się w Santa Ana. Sky High Holistic złożyło pozew po tym, jak w zeszłym miesiącu dokonano nalotu, oskarżając funkcjonariuszy, którzy brali udział w nalocie o użycie nadmiernej siły i inne naruszenia praw konstytucyjnych. (Nagranie wideo z nalotu stało się viralem na początku tego miesiąca, ponieważ widać na nim niektórych funkcjonariuszy jedzących jadalne produkty z marihuany podczas nalotu).

Pozew zarzuca również, że nalot został przeprowadzony na polecenie burmistrza Miguela Pulido, który według pozwu otrzymał gotówkę, przejażdżki limuzyną i drogie obiady od innych dyspenserów, aby zabezpieczyć jedno z 20 pozwoleń dostępnych w miejskim systemie loteryjnym. Pulido zaprzeczył wszystkim twierdzeniom Sky High Holistic, w tym temu, że ma udziały finansowe w konkurencyjnym kolektywie.

Z dymem

Cała ta kontrowersja wynika z mozaiki kalifornijskich przepisów dotyczących trawki. Podczas gdy prawo stanowe dotyczące marihuany zdekryminalizowało stosowanie jej w celach leczniczych, miasta mogą regulować stosowanie medycznej marihuany według własnego uznania, a także zakazać jej stosowania, jeśli chcą.

W ten sposób powstał w Santa Ana Środek BB, który ograniczył lokalizacje biznesu, godziny pracy i całkowitą ilość dostępnych zezwoleń na prowadzenie dyspensarium w mieście. Przeprowadzono również loterię, aby zdecydować, które z istniejących sklepów mogą pozostać otwarte. Sky High Holistic nie otrzymało pozwolenia, stąd nalot, stąd pozew.

Choć można to uznać za kwaśne winogrona ze strony zamkniętego sklepu z trawką, sprawa ta ilustruje potrzebę kompleksowego, ogólnopaństwowego ustawodawstwa dotyczącego marihuany. W końcu, skąd przedsiębiorcy mają wiedzieć, czy startup z marihuaną jest dla nich odpowiedni, jeśli nie wiedzą, jakie przepisy będą miały zastosowanie do ich nowego biznesu?

Śledź FindLaw for Consumers na Google+.

Komentarze |0|

Legenda *) Pola oznaczone gwiazdką są wymagane
**) Możesz używać tych znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
Kategoria: Inne